Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 31 2019

myyworld
myyworld
Życzę ci byś spoglądając co roku w swoje urodziny w lustro cieszył się tym kim jesteś, co robisz i jak przeżywasz swoje życie. To wielka umiejętność.
Reposted fromkyte kyte viaimaginaryoneslives imaginaryoneslives
myyworld
9511 a5b3 500
myyworld
Jeśli na czymś ci zależy, nie patrz czy inni to akceptują 
Reposted fromyouneedgrowup youneedgrowup viahwaiting hwaiting
myyworld

August 29 2019

myyworld
1260 4570
Reposted fromdailylife dailylife
myyworld
Reposted frombluuu bluuu viadailylife dailylife

August 22 2019

myyworld
2725 ee47
Reposted fromenn0 enn0 viaNoCinderella NoCinderella

August 21 2019

myyworld
myyworld
8130 0eb3
Reposted fromIriss Iriss viahushhush hushhush
myyworld
0788 4872
Reposted frompesy pesy

August 20 2019

myyworld
myyworld
Reposted fromelegy elegy vianeeds needs
myyworld
9344 a402
Reposted fromkoktajl koktajl viausmiechprosze usmiechprosze

August 19 2019

myyworld
To sformułowanie mnie urzeka: „Jeśli się okaże”. Nie martwię się, jak przejść przez most, zanim do niego nie dojdę. Taki stosunek do przyszłości sprawdza się we wszystkich sytuacjach. Nie ekscytuję się i nie obiecuję nie wiadomo czego, bo ktoś składa propozycje. Owszem, jestem zainteresowana, ale cieszyć się będę przy podpisywaniu umowy. I odwrotnie: ktoś mówi, że coś będzie źle, a ja na to: „To się okaże”. Będę się zastanawiać, co z tym złym zrobić, jak się naprawdę wydarzy. Nabiera się takiego stosunku do życia i do przyszłości w wyniku pracy rozwojowej. Pracy nad sobą. Warto to zrobić, ponieważ nasi rodzice, bliscy czy nauczyciele przekazali nam wiele lęków, w tym i o przyszłość. Spokój ducha i „okaże się” to jeden z wielu zysków pracy nad sobą. Nigdy nie wiadomo, z której strony te zyski przyjdą. Czasem z najmniej spodziewanej. Pociągamy nitkę z kłębka problemów z jednej strony, a z drugiej się rozwiązuje zupełnie nowy supeł. Jakimś sposobem były ze sobą splątane. Takie chwile pokazują, że wszystko dzieje się po coś. A przynajmniej, że rozwiązywanie jednej sprawy na pewno przyda się przy następnej. To są na początku momenty, potem pojawia się całokształt zachowań bez nerwów i stresu, bez strachu, obrażania się albo obrażania na krótko, odpuszczania. Przez to ileś energii się we mnie zwalnia. A na co? Na szczęście. Na dobre i zwyczajne życie.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viamoai moai
myyworld
powiedz mi czy lubisz herbatę z cytryną czy bez. w jakich proporcjach lejesz mleko do kawy. jakie jest Twoje ulubione śniadanie. gdzie chadzasz na spacery, żeby uciec od świata. co czujesz, gdy widzisz uśmiechnięte dziecko. opowiedz mi najśmieszniejszą i najsmutniejszą historię ze swojego dzieciństwa. czy lubisz bardziej sadzone czy też wolisz jajecznicę. co ostatnio sprawiło, że płakałaś i kiedy czułaś, że już więcej nie dasz rady. opowiedz mi o swoim wymarzonym domu, czy chciałabyś mieć kręcone czy proste schody na drugie piętro. powiedz mi co Cię wzrusza, a co denerwuje. możesz mówić godzinami, chcę poznać Cię ze wszystkimi Twoimi wadami i niedociągnięciami.

August 12 2019

myyworld
1306 3674

August 11 2019

myyworld
1793 3117 500
myyworld

August 05 2019

myyworld
uświadomienie sobie tego, że mój czas tutaj jest ograniczony, sprawiło, że poczułam, jaką wartością jest Życie. i że KAŻDA chwila jest niezwykle cenna. że jest DAREM, którego zmarnowanie byłoby bezczelną głupotą. dlatego od tego magicznego momentu pogodzenia się z myślą o wydzielonym odcinku czasu, o tutejszej obecności, obiecałam Sobie, że nie zmarnuję ani jednej chwili, aby być Sobą i kierować się Swoim sercem. ani jednej. najróżniejsze zdarzenia i doświadczenia nauczyły mnie, że podążanie za głosem serca to jedyna słuszna droga, by nie cierpieć. pozwolić Sobie na radość, jasność, dobro. na oddychanie szczęściem. długo nie mogłam zrozumieć, dlaczego pewne rzeczy pojawiają się w moim życiu, choć ich nie chcę. dlaczego przyciągam do siebie ludzi, którzy mnie kaleczą. krok pierwszy w mojej Sercowej Podróży rozpoczął się od wybaczenia..było to bardzo trudne, ba, było bardzo ciężkie!! ale zamknęłam tamten etap jednym z najbardziej oczyszczających słów: dziękuję. wiele wybaczyć musiałam również sobie. przede wszystkim to, że przez tyle lat zwracałam uwagę przede wszystkim nie na siebie, że się umniejszałam, że wycofywałam, że słuchałam głosów wdrukowanych we mnie jeszcze w dzieciństwie, że powstrzymywało mnie „co sobie pomyślą”. bałam się tego „co sobie pomyślą”. teraz jestem tego radośnie ciekawa. i teraz myślę, że po drugiej stronie lęku jest właśnie uśmiech. uwolniłam się od ciemnego żalu, który generował gęsty smutek. nie ma absolutnie żadnej podstawy, by w Życiu nie robić tego, czego się pragnie tak najmocniej, najradośniej. stałam się również bardzo staranna w dobieraniu i osób, z którymi przebywam i wybieraniu rzeczy, którymi się zajmuję. nauczyłam się mówić od razu „nie”, gdy czuję, że coś mi nie pasuje. i robię to bez żadnych wyrzutów sumienia. właściwie, to za każde stosowne „nie” nagradzam się gratulując sobie siły. i filtruję mocno, by otrzymać czystą esencję i nie mącić energii, którą jestem i którą przekazuję światu.
— Ola Malarz
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl